"Jaś Kapela i inni będą zachwyceni". Europoseł o nowej opłacie

Dodano:
Ewa Zajączkowska-Hernik Źródło: PAP / Paweł Supernak
"Zapłacimy więcej za sprzęt elektroniczny, bo minister Cienkowska właśnie nałożyła opłatę reprograficzną na smartfony, tablety" – napisała Ewa Zajączkowska-Hernik.

Nadchodzą zmiany w opłacie reprograficznej. "Polscy twórcy latami czekali na tę decyzję. Dziś z satysfakcją ogłaszam: mamy to!" – oznajmiła minister kultury Marta Cienkowska.

"Właśnie podpisałam rozporządzenie dot. opłaty reprograficznej. To był trudny proces, pełen lobbingu i fake newsów o rzekomych «nowych podatkach». Prawda jest prosta: pożegnaliśmy lata 90. (faksy i kasety) i wprowadziliśmy prawo na miarę XXI wieku, w którym giganci sprzętowi dzielą się swoimi zyskami z polskimi twórcami. Dziękuję środowiskom twórczym za współpracę" – przekazała minister kultury w mediach społecznościowych.

Zajączkowska-Hernik: Najbardziej beznadziejna władza w historii III RP

Europoseł Konfederacji stwierdziła, że setki milionów złotych będą przekazane artystom na dopłaty. "Jaś Kapela i inne tego typu persony, którym nasz resort kultury lubi dawać miliony, z pewnością są zachwyceni" – stwierdziła.

Jej zdaniem nową opłatę odczują szczególnie mniej zamożni obywatele, na których producenci przerzucą podwyżkę podnosząc ceny elektroniki.

"Jak zwykle z tą władzą na końcu najbardziej obrywają zwykli ludzie. Oczywiście podpisanie takiego rozporządzenia tuż przed rozpoczęciem majówki nie jest przypadkowe – chcą, żeby jak najmniej osób o tym usłyszało i wszystko rozeszło się po kościach, dlatego proszę o rozpowszechnianie! Lata mijają a rządy Tuska nigdy się nie zmieniają – ochrona zdrowia może się walić, reform może nie być żadnych, ale na kolejne podwyżki podatków zawsze znajdzie się czas! Najbardziej beznadziejna władza w historii III RP" – napisała.

O co chodzi z opłatą reprograficzną?

Według założeń ustawodawcy, opłata ma zapewnić artystom rekompensatę w przypadku prywatnego kopiowania ich utworów. Do tej pory obejmowała takie urządzenia jak odtwarzacze mp3, faksy, odtwarzacze VHS czy nagrywarki DVD. Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego stoi na stanowisku, że zmiana definicji zawartej w ustawie jest konieczna, by dostosować prawo do zmieniających się realiów.

Oznacza to, że za urządzenia takie jak smartfony, tablety i telewizory będzie trzeba zapłacić więcej. Opłata ta jest doliczana do ceny wybranych urządzeń i nośników umożliwiających takie kopiowanie.

W ocenie skutków regulacji stwierdzono, że "maksymalna kwota opłaty ustalona jest w wysokości 3 proc. kwoty należnej z tytułu sprzedaży tych urządzeń i nośników", chociaż w praktyce "wszystkie nośniki występujące w powszechnym użyciu obecnie będą objęte jednolitą stawką 1 proc.".

Opłatą reprograficzną zostaną objęte m.in. telefony komórkowe z wbudowaną pamięcią, smartfony i tablety (z wbudowaną pamięcią od 32 GB), a także komputery stacjonarne oraz laptopy, ale także telewizory, dekodery, cyfrowe odtwarzacze audio i audio–video (chodzi o urządzenia z wbudowaną pamięcią lub funkcją nagrywania na nośnik zewnętrzny).

Przepisy wejdą w życie po 6 miesiącach od dnia ogłoszenia rozporządzenia w Dzienniku Ustaw.


Źródło: DoRzeczy.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...